Płaska Ziemia
Oglądałem wideo, którego autor twierdzi, że zna sposób na pomiar obwodu Ziemi, albo na zbadanie odległości od Ziemi do Księżyca:
https://www.youtube.com/watch?v=HnJ9Xdxvx1k
Obejrzenie tego wideo może być ważne dla zrozumienia tego artykułu.
Autor wideo popełnia błąd: Zakłada, że promienie Słońca padają równolegle na Ziemię i na tej podstawie oblicza obwód Ziemi, następnie na podstawie “znajomości” obwodu Ziemi oblicza wielkość Księżyca i odległóść Księżyca od Ziemi.
Rozumiem jego tok rozumowania, ale autor nie podaje nigdzie dlaczego założył, że promienie Słońca w momencie docierania do Ziemi są równoległe.
Martwi mnie to, że często spotykam się z tym, że ktoś twierdzi, że Ziemia jest okrągła, a nie potrafi tego udowodnić. Często wypowiedzi na temat rzekomego okrągłego kształtu Ziemi bardzo szybko sprowadzają się do obrażania ludzi, którzy twierdzą inaczej.
Dyskusja na YouTube
Zabrałem głos pod innym wideo. (Jego obejrzenie nie jest ważne dla zrozumienia tego artykułu). Napisałem:
Ciekawe czy autor tego wideo mógłby przedstawić dowody na kulistość Ziemi. Krągłoziemcy szydzą z płaskoziemców, a dowodów przedstawić nie potrafią. Za to płaskoziemcy próbują używać dowodów… bezskutecznie, bo krągłoziemcy potrafią tylko atakować i wyszydzać, a dowody dla nich nie mają znaczenia.
Dostałem wiele odpowiedzi. Wdałem się w dyskusję z jednym krągłoziemcą. Napisał:
Wesz co to jest spectrum elektromagnetyczne i czym zajmuje się spektrografia?
i:
wiesz jak działa teodolit i skąd mamy dokładne mapy całego świata? Widziałeś kiedykolwiek księżyc przez teleskop?
Myślałem, że teodolit i spektrografia mają coś wspólnego z rzekomym okrągłym kształtem Ziemi. Ucieszyłem się. Miałem nadzieję, że mój rozmówca wskaże jakieś dowody na to, że Ziemia jest okrągła i będę się musiał przyznać do błędu, albo przynajmniej przyznać, że brakuje mi kompetencji aby to ocenić.
Napisałem:
zakładam, że spektrografia to to samo co spektroskopia. Wiem tylko tyle co w Wikipedii. Nie znalazłem tam żadnych informacji, że spektrografia, czy spektroskopia udowodliła kulistość Ziemi. Wiem co to jest spektrum elektromagnetyczne. Co ma piernik do wiatraka? Nie wiem jak przygotowano dokładne mapy całego świata. Miliardy dolarów są przeznaczane na badania bozonów i kwarków. Dlaczego nie przeznaczono ani jednego miliarda dolarów na zbadanie kształtu Ziemi? (Jeżeli ten kształt zbadano, to nie jest to tak szeroko reklamowane jak CERN, czy bozon Higgsa). Płaskoziemcy nie mają obowiązku przedstawienia modelu tłumaczącego wygląd Księżyca czy pory roku. Krągłoziemcy też nigdy takiego nie przygotowali, bo ten który jest bazuje na (dotąd nieudowodnionym) założeniu, że Ziemia jest okrągła.
Mój rozmówca odpisał tylko:
nie jesteś zbyt bystry, co? Wspomniałem o spektrografii w kontekście twojej wypowiedzi, że nie wiemy czym jest słońce i księżyc, bo ponoć nie da się tam dostać. Dziwne jakoś modelem układu słonecznego jestem wstanie przewidzieć gdzie i kiedy będzie zaćmienie słońca, lub księżyca, czyli ten model działa. Ty nawet nie masz modelu wyjaśniającego zwykle fazy księżyca. Dziecko skończ podstawówkę i przestań trollowac.
Uznałem, że wygrałem dyskusję, bo mojemu oponentowi zabrakło argumentów. Podczas dyskusji nie twierdziłem, że nie skończyłem podstawówki. Uznałem, że napisał mi tylko opinie wyssane z palca.
Odpisałem:
Nie potrafisz mi podać żadnego związku pomiędzy spektrografią a kształtem Ziemi, czy między szkołą podstawową a dowodami na jej okrągłość. Nie potrafisz przedstawić żadnego dowodu na to, że Ziemia jest okrągła, a przechodzisz do obelg. Dlaczegi nigdy ani jeden krągłoziemca nie potrafił wskazać na jakiś pomiar wskazujący na okrągłość Ziemi? Dlaczego mnie obrażasz? Myślę, że wyszedłem zwycięsko z tej dyskusji, ponieważ ty nie masz żadnego argumentu, tylko inwektywy.
Przykład miernego argumentu
Argumentem często przytaczanym, który ma przemawiać za okrągłością Ziemi, jest kształt cienia jaki Ziemia rzekomo rzuca na Księżyc.
Na Księżycu często widać okrągły ciemny kształt. (Kiedy księżyc ma kształt rogalika). Można spekulować, że jest to spowodowanie rzucaniem cienia przez Ziemię na Księżyc, ale nigdy nie spotkałem się z dowodami na to, że to właśnie tak działa.
Podczas dyskusji, którą przedstawiłem w poprzedniej sekcji, mój rozmówca napisał mi:
czy możesz mi przedstawić model płaskiej Ziemi gdzie wyjaśnione są fazy księżyca, zaćmienia księżyca i słońca, oraz pory roku?
Nie istnieje żaden model, który wyjaśnia fazy księżyca, zaćmienia księżyca i pozy roku. Nie istnieje przynajmniej żaden potwierdzony jakimiś dowodami.
Wikipedia próbując wytłumaczyć fazy Księżyca zakłada, że Ziemia jest okrągła, a Księżyc krąży wokół niej.
Nigdy nie udowodniono, że Ziemia jest okrągła, więc opis w Wikipedii nie ma dla mnie znaczenia.
Podobnie, Wikipedia mówi o porach roku:
Pory roku – okresy klimatyczne, będące następstwem ruchu obiegowego Ziemi wokół Słońca i nachylenia osi ziemskiej do płaszczyzny orbity tego ruchu. Ruch obiegowy Ziemi przy stałym nachyleniu osi obrotu sprawia, że warunki oświetlenia Ziemi zmieniają się w rytmie rocznym, co pociąga za sobą zmiany klimatyczne oraz wpływa na wegetację roślin i tryb życia zwierząt.
W artykule w Wikipedii nie ma żadnego dowodu na to, że pory roku są spowodowane właśnie tym!
Model płaskiej Ziemi dobrze opisuje pory roku: Słońce raz znajduje się bliżej, raz dalej pewnych miejsc na Ziemi. Jego tor ruchu nad płaszczyzną Ziemi podowuje, że w niektórych okresach jedne części są lepiej nasłonecznione, inne mniej.
Podobnie, zaobserwowano, że wygląd Księżyca się zmienia w ciągu miesiąca. Jedną z teorii dlaczego tak się dzieje jest to, że Księżyc jest oświetlany z różnych stron przez Słońce, a czasami na Księżyc rzuca cień Ziemia.
Nie znalazłem żadnego potwierdzenia, że właśnie tak się dzieje.
Przeczytałem artykuł o latarniach morskich oraz o charakterystyce światła nawigacyjnego. Ono również ma swoje fazy, więc bardzo możliwe, że Księżyc działa podobnie!
Analogia do urządzeń elektrycznych
Nie rozumiem zakładania, że Słońce jest większe od Ziemi, a Ziemia krąży wokół niego. Po co miałoby tak być?
Ludzie potrafią konstruować grzałki elektryczne, żarówki, latarnie morskie.
Wszystkie te obiekty mają podobne właściwości do Słońca czy Księżyca: Grzeją raz mocniej raz słabiej, dają różne natężenie i kolory światła.
Posiadam żarówkę, która potrafi zmieniać kolor automatycznie przechodząc łagodnie pomiędzy różnymi kororami. Żaden krągłoziemca nie twierdzi, że dzieje się tak, ponieważ żarówka ma rozmiary tysięcy kilometrów, krąży wokół Ziemi, lub Ziemia dookoła niej!
Używałem kiedyś kaloryfera elektrycznego, który ogrzewał otoczenie w zależności od tego jak był nastawiony. Żaden z tych warunków nie musiał zostać spełniony aby osiągnąć ten efekt:
- Rozmiar kaloryfera przekracza tysiąc kilometrów
- Kaloryfer znajduje się w odległości tysięcy kilometrów od Ziemi
- Kaloryfer wisi sobie swobodnie nad Ziemią, przemierzając przestrzeń z prędkością tysięcy kilometrów na godzinę
- Ziemia krąży wokół kaloryfera
- Kaloryfer waży miliony ton
W swoim domu mogłem odtworzyć zjawisko podobne do pór roku: Ogrzewanie powietrza raz z taką intensywnością, raz z inną.
Dla porównania, krągłoziemcy nie potrafią odtworzyć warunków, które sami proponują: Nigdy nie udało się odtworzyć w labolatorium sytuacji, w której jeden przedmiot orbituje wokół drugiego. Nie stosuje się też źródeł światła, czy źródeł ciepła, które są większe niż obiekt, który mają oświetlać lub ogrzewać. (Tak jak Słońce ma być większe od Ziemi).
Kosmologia buddyjska
Buddyści wierzą, że Ziemia jest płaska, a w jej centrum znajduje się góra Meru.
Opis w Wikipedii sugeruje, że Meru jest w centrum świata:
mityczna góra, stanowiąca oś świata według kosmologii hinduistycznej i buddyjskiej
Purany mówią o Meru, jako górze centralnej w grupie dziewięciu.
Górę Meru otaczają 4 oceany i 4 kontynenty.
Tylko płaski świat może mieć swoje centrum.
Na okrągłej Ziemi każdy ocean i każdy kontynet może wydawać się być w centrum dla kogoś, kto akurat się na nim znajduje, ale tylko górę Meru artykuł w Wikipedii opisuje jako oś świata.
Doświadczenia czujących istot
Moim zdaniem Ziemia jest tylko płaszczyzną/sferą, w której czujące istoty zdobywają swoje doświadczenia.
Moje doświadczenie nie zależy bardzo od tego czy Ziemia jest okrągła czy płaska i wątpię aby czyjekolwiek zależało.
Nie odbywają się oczywiście żadne loty w kosmos, ponieważ nigdy nie przedstawiono żadnego nieprzerywanego ujęcia wideo ukazującego start rakiety od powierzchni Ziemi aż do kosmosu.
To wideo pokazuje start rakiety od powierzchni Ziemi do pewnej wysokości, jednak za małej aby zaobserwować z niej, że Ziemia jest kulą.
Moim zdaniem doświadczenie żadnej istoty czującej nie zależy od tego czy Ziemia jest płaska, czy jest kulą.
Myślę, że Ziemia nie jest ani płaska ani okrągła, bo ta informacja nie jest potrzebna nikomu do zdobywania doświadczenia.
Podsumowanie
Na początku artykułu wspomniałem o wideo, które ma przedstawiać sposób na dokonanie pomiaru obwodu Ziemi, wielkości Księżyca oraz odległości od Ziemi do Księżyca, niczego jednak nie dowodząc. Przyjmuje ono niczym nie poparte założenie: Założenie, że promienie Słońca docierające do Ziemi są równoległe.
Następnie wskazałem na inne wideo, pod którym pokłóciłem się z jednym z krągłoziemców. Sugerował on, że nie skończyłem podstawówki, a nie potrafił przedstawić żadnego dowodu na to, że Ziemia jest kulą, czy że krąży wokół Słońca.
W kolejnej sekcji pokazałem, że księżyc może działać podobnie jak latarnia morska, która ma swoje fazy, ale nie oznacza to, że musi krążyć wokół Ziemi, czy być oddalona od Ziemi o tysiące kilometrów.
Zaznaczyłem następnie, że według kosmologii buddyjskiej Ziemia ma swoje centrum, którym jest góra Meru, więc musi być płaska.
Moim zdaniem Ziemia jest sceną zdobywania doświadczeń i jako tako nie musi być ani kulista, ani płaska.
Martwi mnie jednakże, że jest tyle materiałów, które udają, że przedstawiają jakiś dowód na to, że Ziemia jest kulista, a w rezultacie obrażają tylko odbiorców.
Nie zauważyłem za to przeciwnej tendencji u płaskoziemców: Płaskoziemcy podają argumenty na to, że Ziemia jest płaska, a nie starają się po prostu ubliżyć ludziom, którzy mają przeciwne zdanie.
Sam nie jestem krągłoziemcą, ani też w 100% płaskoziemcą. Nie interesuje mnie wyjeżdżanie na konferencje o płaskiej Ziemi, bo nie należy mi aż tak bardzo na wyrobieniu sobie jednoznacznej opinii, abym chciał poświęcić na to wielodniowy wyjazd.
Z resztą, pod artykułem o konferencji znalazłem obraźliwy komentarz:
Absurdalność tej “teorii” jest tak porażająca, że po prostu odbiera MOWĘ :)Na szczęście - NIE JEST to w ogóle temat dla ludzi nauki i TECHNIKI, którzy NA CO DZIEŃ mają do czynienia z OKRĄGŁOŚCIĄ Ziemi. Dlatego NIE MA ich nigdzie, w żadnych tego rodzaju “polemikach’ Smile ..Ja - uważam to zjawisko za wybitnie SOCJOLOGICZNE, o czymś przerażającym świadczące…
Kolejny raz zero dowodów na okrągłość ziemi, i tylko bezprzedmiotowe szydzenie z płaskoziemców.
Autor tego komentarza napisał:
Dlatego NIE MA ich nigdzie, w żadnych tego rodzaju “polemikach’
Właśnie… dlaczego?
Ja również uważam, że to zjawisko socjologiczne. Krągłoziemcy nie chcą wziąć udziału w polemice, nie mają też nic na poparcie swojej tezy. Nie przedstawiają żadnych pomiarów odległości na powierzchni Ziemi, które miałyby wykazać jej kulistość.
Nowa religia?
Inna wypowiedź pod artykułem o konferencji:
Czyli mamy kolejną religię, prowadzącą do raju. Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi.
Jaką religię? Gdzie ta religia? Dlaczego nie mielibyśmy mieć kolejnej religii prowadzącej do raju? O korzyści z wyznawania wielu religii jednocześnie napisałem w odrębnym artykule.
Wiadomo o co chodzi, czy nie wiadomo o co chodzi? Ja nie wiem o co chodzi autorowi komentarza.
Religia już jest, i to nie jedna. Pogląd o płaskości Ziemi nie jest nowy. Jak napisałem powyżej, artykuł w Wikipedii podaje, że w buddyzmie i hinduizmie góra Meru jest przedstawiana tak jakby świat był płaski.
Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby powstała nowa religia, według ktorej Ziemia jest płaska — tak jak według innych, starszych religii.
Nie znalazłem jednak wśród plaskoziemców ani krągłoziemców zadatków na stworzenie nowej religii.
Zakładanie nowych religii jest kłopotliwe, w dodatku są już inne fajne religie dostępne obecnie, o czym pisałem w artykule o równowadze w religiach.
Zanim poparłbym założenie nowej religii, musiałbym znać jej założenia i liturgię, czy też rozumieć jak porównuje się ona z innymi religiami, które lubię, jak buddyzm i sikhizm.
Może i dobrze, że ludzie próbują założyć nową religię. Obecnie jest dużo nowych i mądrych religii, jak na przykład tęczowe zgromadzenie.
Tylko nie chciałbym aby traktowano przekonanie o płaskości albo krągłości Ziemi jak jeden z jej aksjomatów. Nie znalazłem wystarczających dowodów na żadne z tych twierdzeń, w dodatku uważam, że Ziema może nie mieć żadnej z tych form.