Papierosy
W trakcie kwarantanny Schronisko Brata Alberta organizowało zbiórkę papierosów. W poniższym cytanie z artykułu wytłuściłem najważniejsze zdanie:
Trwa kwarantanna mieszkańców Noclegowni św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn we Wrocławiu; we wszystkich schroniskach bardzo potrzebna jest pomoc. Dla podopiecznych Koła Wrocławskiego TPBA nastał trudny czas. Pojawiają się punkty składania darowizn.
(…)
Wsparł nas m.in. bp Jacek Kiciński, docierają do nas maski ochronne szyte przez różne osoby. Otrzymujemy środki czystości, żywność, odzież, tytoń. Potrzeby są wciąż duże.
– Kwarantanna jest prowadzona w dwóch miejscach udostępnionych przez miasto – które bardzo nas wspomogło – mówi Filip Filipiak z TPBA. (…) Może kogoś dziwić, że TPBA organizuje także zbiórkę tytoniu, ale osobom uzależnionym, przebywającym w zamknięciu, trudno jest funkcjonować bez takich artykułów…
Byłem w schronisku Brata Alberta na jakimś koncercie i zauważyłem, że schronisko nie jest wyposażone w piec do spalania papierosów. Widziałem jak człowiek palił papierosa przed wejściem, narażając przy tym pozostałych na wdychanie dymu.
Musiałem wstrzymać oddech, żeby nie zaczerpnąć dymu.
Żyjemy w świecie, w którym można w sypialni spalać drewno lub węgiel w sypialni w piecu. Można kupić specjalny aparat do oddychania pod wodą. Ciągle jednak nie ma aparatów do oddychania dymem z papierosów bez narażania niewinnych ludzi na niebezpieczeństwo kontaktu z tym dymem.
Dlatego apeluję: Jeżeli masz zamiar palić papierosa, rób to w odległości nie mniejszej niż 100 metrów od najbliższego budynku, lub wyposaż się w specjalny piec lub maskę do spalania papierosów.
Kiedyś paliłem drewnem w swojej sypialni. Miałem problem z dymem, ale stopniowo sobie z nim radziłem. Korzystałem też z maski do oddychania pod wodą. Nie wierzę, że nie da się skonstruować pieca lub maski do palenia papierosów.
Brak zalet
Artyłuł na stronie Brata Alberta nie podaje zalet palenia papierosów. Tłumaczy tylko:
Może kogoś dziwić, że TPBA organizuje także zbiórkę tytoniu, ale osobom uzależnionym, przebywającym w zamknięciu, trudno jest funkcjonować bez takich artykułów…
Nie rozumiem tego toku rozumowania. Skoro osobom uzależnionym trudno jest funkcjonować bez papierosów, to chyba to jest właśnie powód aby nie narażać ludzi na kontakt z dymem z papierosów, jeżeli sobie tego nie życzą. Mogą przecież wbrew własnej woli stać się nowymi uzależnionymi.
Artykuł milczy na temat zalet palenia papierosów. Zrozumiałbym gdyby wytłumaczono, że od palenia papierosów ludzie stają się mądrzejsi albo więksi, albo potrzebują ich do tego albo tamtego.
Nic kompletnie. Artykuł nie mówi po co palić poza stwierdzeniem, że niektórzy są uzależnieni od palenia papierosów. I tak jakby samo z siebie ma się rozumieć, że skoro palenie uzależnia, ma to być usprawiedliwieniem narażania na niebezpieczeństwo kontaktu z dymem tych, którzy sobie tego nie życzą.
Zrozumiałbym jeszcze gdyby powiedziano, że papierosy będą spalane odpowiedzialnie, to znaczy na przykład nie bliżej niż 100 metrów od najbliższego budynku, tak aby nie robić innym krzywdy, ale zbiórka jest opisywana w artykule dotyczącym kwarantanny, to znaczy właśnie nie będzie możliwości oddalania się od budynku. Nie wiem czy papierosy będą spalane bezpośrednio w budynku, czy tuż przed wejściem, powodując zagrożenie dla innych.
Regulamin
Nie bulwersowałbym się tak gdyby nie to, że w schroniskach Brata Alberta obowiązuje całkowity zakaz pica alkoholu. Cytat z regulaminu:
osoba uzależniona zobowiązana jest do przyjęcia programu leczenia prowadzonego w schronisku
osoba, która wcześniej naruszyła w schronisku zasadę trzeźwości, po ponownym przyjęciu będzie kierowana do terapeuty w celu zdiagnozowania rodzaju problemu. W przypadku stwierdzenia uzależnienia od alkoholu lub innych środków psychoaktywnych dalszy pobyt zależał będzie od zgody osoby na podjęcie terapii
Cytat pochodzi z regulaminu, część 2, punkt 3.
Nie rozumiem dlaczego taki nacisk kładziony jest na alkohol, nie na papierosy.
Kiedy byłem w schronisku Brata Alberta na koncercie, nikt nie polał mnie alkoholem, natomiast kiedy wchodziłem do budynku, ktoś przed wejściem palił papierosa, tak że musiałem wstrzymać oddech.
Uważam, że pod pewnymi warunkami picie alkoholu jest mniejszym problemem niż palenie papierosów, gdyż mniej mi przeszkadza kiedy ktoś pije przy mnie jedno piwo (pod warunkiem, że nie wylewa go na mnie), niż kiedy pali przy mnie papierosa narażając mnie na niebezpieczeństwo kontaktu z dymem.
Nie wiem co oznacza powyższe zdanie: “osoba uzależniona zobowiązana jest do przyjęcia programu leczenia prowadzonego w schronisku”. Czy ten kto zorganizował zbiórkę tytoniu wiedział o tym punkcie regulaminu?
Czy ten punkt regulaminu dotyczy tylko uzależnienia od środków psychoaktywnych?
Jeżeli, jak mówi artykuł o zbiórce “osobom uzależnionym, przebywającym w zamknięciu, trudno jest funkcjonować bez takich artykułów” (mając na myśli papierosy), to dlaczego schronisko nie zastosuje tego samego argumentu do alkoholu, i nie zacznie organizować zbiórek alkoholu dla mieszkańców, ignorując regulamin?
Koniec zbiórki papierosów?
Artykuł o zakończeniu kwarantanny. Wytłuściłem najważniejsze zdanie:
Zakończyła się kwarantanna mieszkańców Noclegowni prowadzonej przez Koło Wrocławskie Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Tak jak i podczas ewakuacji, tak i dziś w powrocie 150 mężczyzn do Noclegowni działania Towarzystwa wspiera wrocławskie MPK. Jeden z mieszkańców Noclegowni zarażony koronawirusem został wypisany ze szpitala.
(…)
Towarzystwo czynnie pomaga również tym osobom bezdomnym, które na co dzień nie są pod jego opieką. Nadal funkcjonuje streetbus, choć w nieco zmienionej formie. Produkty deficytowe, które potrzebne są w placówkach, to papier toaletowy, ręczniki papierowe, środki opatrunkowe i do dezynfekcji oraz żywność o długim terminie przydatności.
Wygląda na to, że zbiórka papierosów dotyczyła tylko kwarantanny.
Nie mam pewności, gdyż na stronie schroniska nadal widnieje artykuł z 17 marca o potrzebach schroniska, który informuje o zbiórce następujących artykułów. Wytłuściłem najważniejnzy punkt:
- Papier toaletowy
- Ręczniki papierowe
- Środki opatrunkowe
- Bielizna męska nowa
- Szczoteczki do zębów
- Pasty do zębów
- Tytoń
- Maszynki do golenia
- Źywność z długim terminem przydatności
- Leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe
- Elektrolity, wapno
Nigdzie nie jest wprost napisane, że zbiórka tytoniu została odwołana po 17 marca, albo po zakończeniu kwarantanny.
Nie napisano, że tytoń będzie spalany w sposób nie stwarzający zagrożenia dla innych.
Nie rozumiem dlaczego schronisko nie chce traktować wszystkich rodzajów uzależnień jednakowo. Od ludzi uzależnionych od alkoholu wymaga uczestnictwa w specjalnych programach, starając się równocześnie stworzyć dogodne warunki do palenia papierośow – także wtedy gdy stwarza to zagrożenie dla ludzi, którzy nie życzą sobie kontaktu z dymem.
Ktoś kto pisał artykuł o zbiórce podczas kwarantanny zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że papierosy uzależniają, a mimo to aktywnie działał na rzecz ułatwienia ludziom dostępu do papiesów, zamiast starać się stworzyć dla ludzi warunki, w których nie będą narażeni na kontakt z papierosami, równocześnie być może ignorując regulamin.
Podsumowanie
Alkohol i papierosy są dużym problemem.
U siebie w domu ustanowiłem zakaz spożywania alkoholu i palenia papierosów w takim samym stopniu.
Uważam, że to że te substancje są uzależniające, to jest właśnie powód aby ich unikać, a nie powód aby tworzyć dogodne warunki do korzystania z nich z narażeniem zdrowia innych ludzi.
Równocześnie, mniej mnie denerwuje kiedy ktoś spożywa przy mnie piwo niż kiedy pali przy mnie papierosa, narażając mnie na niebezpieczeństwo kontaktu z dymem.
Nigdy nie zostałem fizycznie zmuszony do picia alkoholu, natomiast jestem nagminnie narażany na bierne palenie papierosów. Byłem na to narażony także wtedy gdy poszedłem do schroniska Brata Alberta na koncert. Uniknąłem niebezpieczeństwa tylko dlatego, że powstrzymałem oddech.
Nie wierzę, że nie istnieje sposób na palenie papierosów bez stwarzania zagrożenia dla innych, na przykład przez stosowanie specjalnego pieca albo maski.
Brat Albert aktywnie działa na rzecz zachowania trzeźwości, na przykład umożliwiając uzależnionym od alkoholu podjęcie terapii. Równocześnie odpowiedią Brata Alberta na uzależnienie od papierosów jest apelowanie do publiczności o dostarczenie jeszcze więcej papierosów.
Nie mam pewności czy zbiórka papierosów została przerwana po zakończeniu kwarantanny, czy jeszcze trwa.
Mieszkańcy Brata Alberta nie mają już dokąd pójść. Spędzają w schronisku każdy dzień, równocześnie prawdopodobnie każdego dnia będąc narażanymi na kontakt z dymem z papierosów. Schronisko dodatkowo zachęca publiczność do dostarczania uzależnionym mieszkańcom bezpłatnych papierosów.
Inne potrzeby rozumiem, nawet maszynki do golenia, choć sam się prawie nie golę. Jednocześnie nie rozumiem dlaczego regulamin nie może być zastosowany tak samo do uzależnienia od alkoholu jak do uzależnienia od papierosów.
Rówcocześnie śledzę zbiórkę na fundację Centaurus. Ogranizacja chce zebrać milion złotych na trzy miesiące działalnośi i – uwaga – nie zbiera papierosów.
Fundacje dzisiaj konkurują pomiędzy sobą o dotacje w czasie pandemii koronawirusa. Centaurus potrafi dobrze umowytować każdą swoją potrzebę. Nie zbiera materiałów, które miałyby być wykorzystane w sposób stwarzający zagrożenie dla ludzi czy zwierząt.
Myślę, że Centaurus zachowuje się bardziej szlachetnie. Nie wykorzystuje koronawirusa aby promować zachowania niebiezpieczne, takie jak palenie papierosów. Nie ma regulaminu, który niby ma przeciwdziałać uzależnieniom, po to tylko aby zorganizować zbiórkę, która promuje uzależnienia.
Obawiam się, że Brat Albert może zniechęcić do siebie ludzi wykorzystując pandemię koronawirusa jako okazję do promowania palenia papierosów, które być może jest wręcz sprzeczne z regulaminem towarzystwa i może narazić na niebezpieczeństwo kontaktu z dymem z papierosów ludzi, którzy sobie tego nie życzą.